Najlepsze ćwiczenia na biceps – z punktu widzenia fizjoterapeuty

Dobrze rozbudowane bicepsy to marzenie niejednego mężczyzny. Krążąc po internecie co i rusz napotykamy się na teksty, w których autorzy tworzą swoje zestawienia najlepszych ćwiczeń. Prześcigają się, które ćwiczenia są lepsze, które bardziej angażują mięśnie do pracy, a które najlepiej stymulują ich wzrost. My chcemy spojrzeć na to z innej strony. Które ćwiczenie są najlepsze z punktu widzenia fizjoterapeuty, czyli które z nich są po prostu bezpieczne.

Bicpesy

Bicepsy – źródło: tutkrabov.net

Troszkę o anatomii:

Mięsień dwugłowy ramienia (biceps brachii) położony jest na przedniej stronie ramienia i składa się z dwóch głów. Głowy długiej, która przyczepia się do guzka nadpanewkowego łopatki, jak również głowy krótkiej przyczepiającej się do wyrostka kruczego łopatki. Wspólny przyczep końcowy znajduje się na guzowatości kości promieniowej.

Biceps jest mięśniem dwustawowym, poza zginaniem stawu łokciowego i odwracaniem przedramienia, odgrywa ważną rolę w fizjologii stawu ramiennego. Podczas jego aktywacji dwie głowy działają wspólnie, by zapewnić odpowiedni kontakt powierzchni stawowych stawu ramiennego.

Modlitewnik zostawić w kościele?

Na pytanie „Jakie jest najlepsze ćwiczenie na biceps?” spora część ludzi bez namysłu rzekłaby – modlitewnik. Wydaje się być idealnym urządzeniem do rozbudowy mięśni dwugłowych ramienia. Wszak mając podparte ramiona ciężko jest pomóc sobie tułowiem, dzięki czemu unikamy bujania się jak marynarz podczas sztormu – które występuje, gdy ćwiczymy ze zbyt dużym obciążeniem w pozycji stojącej.

Ćwiczenie to ma jednak drugą stronę medalu. Ostatnio poruszaliśmy już temat ćwiczeń izolowanych i wiecie dobrze, że nie jesteśmy zwolennikami pracy na pojedynczych mięśniach. Podczas treningu na modlitewniku oś stawu wymuszona jest przez płaszczyznę podparcia i nie pracuje naturalnie.  W dodatku w ćwiczeniu tym wzmacniany jest tylko przyczep końcowy mięśnia dwugłowego ramienia, zaś początkowy przyczep do barku będzie się osłabiał. Wskutek tego możemy doprowadzić do problemów związanych z barkiem.

Nasze propozycje ćwiczeń:

Tak jak pisaliśmy – biceps jest ważnym ogniwem w prawidłowym funkcjonowaniu stawu ramiennego, więc ważne jest, aby wzmacniać go całościowo. Poniżej zaprezentujemy Ci ćwiczenia angażujące cały mięsień.

Ćwiczenie 1. Złap drążek podchwytem. Głowę trzymaj w osi kręgosłupa. Ustabilizuj obręcz barkową poprzez ruch łopatki do tyłu i do dołu. Napnij brzuch zbliżając miednice do mostka, napnij pośladki oraz nogi. Wykonaj podciągnięcie podchwytem w jednej linii, aż broda znajdzie się nad drążkiem. Pamiętaj o zachowaniu poprawnego ustawienia łopatki przez cały ruch podciągnięcia.

Sposób wykonania ćwiczenia nr 1 - sala Jest Progress

Sposób wykonania ćwiczenia nr 1 – sala Jest Progress

Ćwiczenie 2. Kolejne ćwiczenie wymagać będzie dostępu do kółek gimnastycznych. Jak już wiesz biceps poza zgięciem w stawie łokciowym uczestniczy także w odwracaniu przedramienia. Ćwiczenie to świetnie połączy oba komponenty ruchu – ze zwisu aktywnego nachwytem wykonujemy podciągania podchwytem.  Sylwetka tak jak w ćwiczeniu nr 1.

Sposób wykonania ćwiczenia nr 1 - sala Jest Progress

Sposób wykonania ćwiczenia nr 2 – sala Jest Progress

Ćwiczenie nr 3. Jeśli ćwiczysz na siłowni możesz wykonać to ćwiczenie na „bramie”, tutaj prezentujemy wykonanie przy pomocy gumy oporowej.  Ustaw gumę mniej więcej na wysokości barków. Na wyprostowanej ręce chwyć gumę i przyciągnij ją do siebie. Wraz ze zgięciem  stawu łokciowego unieś bark – w ten sposób zaangażujesz głowę długą bicepsa. W tym ćwiczeniu zwróć uwagę, aby w przypadku pracy lewej ręki nie przesuwać swojego ciała w prawą stronę.

Sposób wykonania ćwiczenia nr 1 - sala Jest Progress

Sposób wykonania ćwiczenia nr 3 – sala Jest Progress

Podsumowanie

Biceps brachii jest bardzo ważnym mięśniem z punktu widzenia fizjologii i biomechaniki stawu ramiennego. Ważne jest więc, by pracując nad nim robić to w odpowiedni sposób. Ćwiczenia zaprezentowane przez nas nie powodują dysproporcji między przyczepem proksymalnym, a dystalnym tego mięśnia, co dzieje się podczas ćwiczeń na modlitewniku.

Nie zrozum nas źle! Nie chodzi o to by wykluczyć to ćwiczenie z treningu, tylko żeby trenować z głową. Wszak modlitewnik nie jedne bicepsy rozbudował. Chodzi jednak o to by, nie zamykać się jedynie na to ćwiczenie, a uzupełnić swój trening o inne formy ruchu, które zabezpieczą nasze barki przed późniejszymi problemami.